Ponad 30 kilogramów radioaktywnego plutonu pozostawiono bez dozoru w byłym kompleksie badań jądrowych we Francji. Jak donosi francuski korespondent RMF FM Marek Gładysz, nadsekwański koncern energetyczny po prostu zapomniał o tej substancji. W razie kradzieży z substancji można było zrobić aż sześć bomb atomowych.