W Mołdawii, która od kilku miesięcy przeżywa kryzys polityczny, nowi, prozachodni liderzy zarzucili byłemu komunistycznemu prezydentowi Vladimirowi Voroninowi, że ustępując ze stanowiska, zabrał z rezydencji pod Kiszyniowem kury, indyki, a nawet krowę – pisze agencja Reutera. wiadomosci.wp.pl