Prezydent Filipin Gloria Macapagal-Arroyo oznajmiła, że ogłasza stan wyjątkowy w dwóch prowincjach na południu kraju. W poniedziałek w jednej z nich, Maguindanao, uzbrojeni porywacze zabili co najmniej 35 ludzi, chcąc prawdopodobnie nie dopuścić do udziału rywali w wyborach regionalnych.