Premier Francji Francois Fillon powiedział dziś, że z powodu trwających od trzech miesięcy strajków i blokad na uniwersytetach studenckie egzaminy mogą być przełożone o kilka tygodni czy nawet miesięcy. Szef rządu wykluczył przy tym, by z racji protestów studenci mogli być zwolnieni z egzaminów.