Dochodziła północ, kiedy maleńką wioskę na indonezyjskiej Sumatrze zaatakowało stado dzikich słoni. Zwierzęta terroryzowały osadę przez trzy godziny. Zniszczyły jeden z domów, a gdy mieszkańcy próbowali uciec, rozgniotły na miazgę 83-letniego mężczyznę.