Na czele Unii Europejskiej znalazły się dwie postaci bez charyzmy, które nikomu nie przeszkadzają – tak komentuje francuski dziennik „Liberation” czwartkowy wybór na kluczowe stanowiska w UE Hermana Van Rompuya i baronessy Catherine Ashton. Największy szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” porównuje wybór Van Rompuya do papieskiego konklawe. Według gazety, nieznany w Europie Belg bardziej sprawdziłby się jako watykański polityk niż jako unijny przywódca. wiadomosci.wp.pl