Są u nas bojarzy i książęta, a reszta to robocze konie. Nie ma wolności prasy i swobody wypowiedzi. Do Władimira Putina nigdy nikt w ten sposób publicznie nie mówił. Teraz, podczas spotkania dobroczynnej fundacji w Petersburgu, premier Rosji usłyszał te słowa z ust legendarnego rosyjskiego rockmana, lidera grupy DDT Jurija Szewczuka.