Władza może wszystko? Tak jest m.in. w Rosji. W Chimkach pod Moskwą radny Nikołaj Koftun odciął dojazd do osiedla, w którym żyje osiem tysięcy ludzi. Zablokował drogę betonowymi zaporami, bo – jak twierdzi – trasa przebiega przez jego teren. Mieszkańcy nie pogodzili się jednak z tą „izolacją”.