W Monachium rozpoczął się jeden z ostatnich dużych procesów o zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej. Przed sądem stanął ciężko chory 89-letni John Demjaniuk, oskarżony o pomoc w zamordowaniu 27 900 Żydów w hitlerowskim obozie w Sobiborze. W 1943 roku Demjaniuk był tam strażnikiem, a dawni więźniowie twierdzą, że nazywano go „Iwanem Groźnym”. Jednak zdaniem obrońcy, Demjaniuk nie był sprawcą, lecz ofiarą i powinien być traktowany „nawet na równi” z ocalałymi z obozu zagłady. wiadomosci.wp.pl