Irlandczycy to bardzo kontaktowi ludzie, którzy praktykują dość jaskiniowy zwyczaj – zagadują obcych ludzi na ulicy. Specjalne uczucia budzą w nich obcokrajowcy. Właśnie w związku z tym pewien emeryt, słysząc, że jestem Polakiem, krzyknął kiedyś do mnie „Spiełdalaj!”. Myślał, że to znaczy „kocham cię” – pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski Piotr Czerwiński. wiadomosci.wp.pl