Wnuk północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Ila w końcu czerwca był na koncercie znanego południowokoreańskiego piosenkarza. Czternastolatek wraz z towarzyszącymi mu kolegami z Korei Południowej doskonale bawił się na występach gwiazdy potępianiej przez władze KRLD „dekadenckiej i imperialistycznej” muzyki pop – pisze w sobotę seulski dziennik „Dzoson Ilbo”. wiadomosci.wp.pl